Żona rośnie jak na drożdżach :) | My wife is shooting up
Niebawem na świat przyjdzie nasz synek. Z racji tego, że byłem strasznie zapracowany, ciągle biegałem z aparatem nie miałem czasu na zdjęcia nasze, tylko nasze - rodzinne. Nadrabiam to teraz, choć czasu nadal jak na lekarstwo. Te zdjęcia zrobiliśmy w domowym zaciszu. Następna tura ciążowych powstanie u Sebastiana Małachowskiego ( mam nadzieję w tym tygodniu jeszcze ).
Świeciłem tu ringiem żarówkowym ( 1200 Watt :D ) który dostałem od Marcina Rusinowskiego - w tym miejscu wielkie dzięki - przeleżał trochę ale jak widzisz przydaje się :D
Myślę też, że to dobre miejsce żeby napisać o tym - Panowie, stan kawalerski może i ma swoje zalety ale bycie żonatym to najlepsze co przytrafiło mi się w życiu. W marcu wydarzy się kolejna z najlepszych chwil w naszym pobycie na planecie Ziemia. Polecam :) Nie lękajcie się - żeńcie się :)
My wife is shooting up
We are expecting our son. That’s why I;ve been quite busy recently, running with my camera, having no time for our, only our family pictures. I;m catching up on it now- some home made pics:) The next session will have place at Sebastian Małachowski’s house (this week I hope). I used a bulb ring (1200 Watt) from Marcin Rusinowski- thanks for this- It was in our wardrobe for a while but now it’s quite useful as you can see:)
I think it’s a good place to write here about something Gentlemen.
Being single surely has its advantages but being married is the best thing that has ever happened to me. In March we will witness another extraordinary moment in our life. So do not be afraid- get married!


Archive
January 26th, 2009 at 8:58 pm
Bardzo przyjemne foty, brzuch roooośnie:)
January 26th, 2009 at 9:25 pm
Zatkało mnie, przez dobrą minutę siedziałam cicho - ciesząc wzrok i wszystkie inne zmysły obrazem żonki artysty i mojej kochanej sisty :)
Kasieńko i Stasiu - jesteście piękni i słodcy, Krzysiu - szczęściarz z Ciebie …
Modelka z bonusem idealna - a ręka artysty wydobyła to co miała wydobyć najlepszego - pokazując śliczną, subtelną kobietę na miesiąc przed narodzinami ukochanej, małej istotki.
Z niecierpliwością czekam na więcej takich zdjęć, chetnie całej Waszej trójeczki (lub dwa i połóweczki) - jak wolicie :)
Pozdrawiam razem z Oleńką i trzymam kciuki.
January 26th, 2009 at 9:29 pm
“ale bycie żonatym to najlepsze co przytrafiło mi się w życiu.” od dzis bedzie to moje motto :)nie omieszkam ci przypomniec na samczych imprezach ze to powiedziales !!!!!!!!!!!!
January 26th, 2009 at 10:26 pm
przyjezdzajcie przyjezdzajcie :) zrobimy mega brzuchatą sesję :D
January 30th, 2009 at 4:06 pm
środkowe jest miodzio, aż miło popatrzeć w te oczka ;-)
February 22nd, 2009 at 12:14 am
Bombastyczne zdjęcia (to w środku wymiata)
Kasia ślicznie wyglądasz, a mężuś pewnie dumny :)
PS Cieplutkie pozdro, Edzia :)
March 16th, 2009 at 11:49 pm
a ja widziałam Stasia i jest piękny :) Całuski dla rodzinki Tkaczów :))))))