Stasio!

Trzy tygodnie temu na świat przyszedł mój dziedzic! Stanisław Tkacz. Ważył 3930 i mierzył 55 cm. Cały, zdrów i najukochańszy na świecie. Moja żona jest moim wzorem bohaterstwa. Byłem przy porodzie - w życiu nie doświadczyłem takiego uczucia miłości i bezsliności zarazem. Płakałem cały czas. Ze szczęścia, strachu i bezradności. Nie zapomnę tego do końca życia. Nie zapomnę momentu, w którym po raz pierwszy zobaczyłem mojego synka, momentu w którym połozono go na brzuchu Kasi. Pierwszego dotyku i płaczu. Cud, którego dane było mi doświadczyć.

Tak. Nie wysypiam się. Tak, brak mi cierpliwości.  Zdobyłem  nowy fakultet - ekspert z przewijania niemowlęcia oraz mistrz usypiania na rękach. Zdobyłem nowe miano - tata.

Jestem szczęściarzem, mam świetną rodzinę.

19 Responses to “Stasio!”

  1. schabu Says:

    gratuluje i życzę powodzenia w zdobywaniu kolejnych fakultetów. myślę, że ten z cierpliwości może się najbardziej przydać :)

  2. studio navigo Says:

    Krzysiu, to Twój najpiękniejszy post :)
    Wszystkiego wspaniałego dla całej Waszej Trójki :)

  3. Agnieszka Cudak Says:

    Jeszcze raz Krzysiek gratuluje wspanialego syna i dzielnej zony :) Bardzo wzruszajacy tekst napisales i milo sie to czyta :) Jak sie pojawia nowa osobka w rodzinie to jest cudowny moment i tez sie ciesze, ze dwie takie osobki nosilam w brzuchu i urodzilam. Mysle, ze Stas jak troche podrosnie bedzie chcial do towarzystwa siostrzyczke, a im mniejsza roznica wieku tym lepiej :) Pozdrawiam i przepraszam, ze tak sie rozpisalam :):)

  4. Hubert Kalinowski Says:

    Gratuluję, Tatusiu :) To musi być wspaniałe uczucie. To uczucie jeszcze przede mną :)

  5. gary Says:

    Witamy Staska! Czekamy z Matem i mamą na odwiedziny na wsi no i sesję of course :)

  6. Marcin Rusinowski Says:

    Normalnie jestem z Ciebie dumny :)

  7. Krzysztof Tkacz Says:

    Dziękujemy Wam serdecznie :) a teraz wybaczcie :) czas na przewijanko i kąpiel :D

  8. Goha Says:

    Serdeczne gratulacje! I od razu żyzenia anielskiej cierpliwości przed zbliżającym się, wielkimi krokami, sezonem ;))

  9. Mariusz Spruch Says:

    Pięknie napisane Krzysztofie, tez to ogromnie przeżyłem :)

  10. Monika Says:

    Krzysiu, pięknie to napisałeś, i pięknie to przeżywasz:) Tym bardziej mnie to wzrusza im bliżej do naszego Wielkiego Dnia… :) Pozdrawiam serdecznie Waszą Trójeczkę!!

  11. Tatiana & Bartek Says:

    Ogromniaste gratulacje dla całej rodzinki!!!! Niech synek rośnie zdrowy i uśmiechnięty! No i żeby był fotogeniczny, choć na Twoich, Krzysiu, zdjęciach wszyscy tacy są :)

  12. Milosz W. Says:

    Obrobiliscie z Sebastianem jakas hurtownie tulipanow? ;) Chlop jak dab. Niech sie chowa dobrze i trzyma z dala od japonskich motocykli ;) Najlepsze zyczenia od naszej rodzinki.

  13. Basia Dąbrowska-Górska Says:

    Zaglądałam tu czasem w poszukiwaniu wieści o maluszku i doczekałam się. Muszę przyznać, że łezka mi się w oku zakręciła. My też czekamy, prawdopodobnie na synka! Piękny ten wasz Staś, nie pozostaje nic innego jak cieszyć się z wami.

  14. smoki Says:

    Fotografią ciężko wyrazić to co napisałeś - gratulujemy Wam z całego serca.

  15. Agnieszka Pękala Says:

    I ja dołączam do gratulujących… Tak pięknych słów nie czytałam już dawno.
    Życzę nieustającej miłości i codziennego zachwytu nad cudem istnienia…

  16. Błażej Says:

    Czytają takie słowa aż się chce przeżyć to samo… gratulacje i powodzonka :-)

  17. Agnieszka Rusinowska Says:

    Aż mi ciarki przeszły po plecach kiedy to czytałam… I przypomniałam sobie moje pierwsze chwile z naszym synkiem. Życzę dużo cierpliwości i sił witalnych (pamiętam 3 kilo piasku w oczach po nieprzespanej nocy). Poczekaj aż usłyszysz poraz pierwszy słowo “tata” to dopiero się rozkleisz! :-D

  18. Kacper Says:

    mam to za sobą - wiem co czułeś i pięknie to opisałeś … wielkie gratulacje ! ! !

  19. Krzysztof Tkacz Says:

    Korzystając z okazji, że sukcesor śpi raz jeszcze dziękuję :)

Leave a Reply