W tym roku już żadnego dodatkowego zlecenia nie dam rady zrealizować. Po prostu, fizycznie i czasowo nie dam rady ;) Do końca roku nic nie biorę. Kalendarz zleceń tegorocznych daje się we znaki, w domu bywam gościem a jak już jestem to staram się siedzieć nad zdjęciami. Zarobiony jestem :)
Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem.
to co, kiedy pijemy? :D
zakąska jest :)
nudy, Panie nudy! oczywiscie bez Was byloby nudno ;)
jak ja cie rozumiem chlopaku :)
Skąd ja to znam? :)
Krzysiu dojrzejesz do mojej decyzji, mniej zleceń, wyższa cena ;) Po ostatnim sezonie nie oglądania mojego dziecka i totalnej apatii po sezonie, ten sezon wyjątkowo sobie chwalę. Kiedy wpadacie na pogaduchy? Bierzcie z Sebastianem rodzinki, wołamy Kamasha i robimy resecik w ogrodzie!
Krzysiu, ty to masz jejeczne te swoje wpisy! gratsy! Martę popieram we wszystkich aspektach, tylko się dziwuje czemu spotkania ogolnofotograficzne omija!
oj, skąd my to znamy :(
Ha ha!!! Podnos ceny – finansowo wyjdzie na to samo a rodzina skorzysta :-) To co? Widzimy sie u Marty? :-))))
Ej leniu blogowy, miałeś dać zdjęcia zespołu- daj trochę radochy ludziom, tego nie można trzymać tylko na iphonie ;)
Marta wrzucę wrzucę :) już niebawem :)
11 comments